FELIETON | 31
<< | ^ | >>



FUN KLUB

  Witam po raz kolejny! Jeśli czytacie te słowa, to znaczy, że naczelny nie dostał setek listów z hasłem „wyrzucić Fun Klub” :) Dzisiaj mam dla Was kolejne trzy gry, które znalazłem w Internecie i które czymś mnie zainteresowały. Liczę, że każdy czytelnik zainteresuje się przynajmniej jedną z nich.

GENE RALLY
  Wyścigów samochodowych powstało już wiele. Były wśród nich zarówno symulatory, jak i proste gry arcade. GENE RALLY zalicza się do tej drugiej grupy, nawiązując do tradycji MICRO MACHINES oraz znanego z Commodore 64 IRONMAN OFF – ROAD. Gra, pomimo iż jest dostępna za darmo, spokojnie mogłaby konkurować z produktami komercyjnymi.


GENE RALLY posiada wszystkie cechy dobrej samochodówki. Tras jest sporo i są one dosyć zróżnicowane, dzięki czemu nie nudzą się po pierwszym ukończeniu. Jednak wiadomo, że aby móc jeździć po danej trasie, należy mieć najpierw samochód. Tutaj także wybór jest ogromny i można jeździć wszystkim – od gokartów do potężnych wozów terenowych. Strona audiowizualna gry również prezentuje się znakomicie, oczywiście jak na produkt freeware. Grafika jest dobra i jeszcze 5 lat temu spokojnie dorównywałaby standardom „dużych” gier! Z dźwiękiem jest trochę gorzej, gdyż jedyne co słychać podczas gry, to odgłosy palenia gumy i ryku silników. Brakuje jakiejś wesolutkiej muzyczki, ale nie jest to jakaś duża wada. W końcu nie ma co narzekać, bo i tak najważniejsza jest miodność gry. Muszę powiedzieć, że GENE RALLY wciągnęła mnie na cały wieczór. Taka prosta gierka zapewniła mi naprawdę dużą rozrywkę! Jeśli grałeś kiedyś z zapartym tchem w MICRO MACHINES czy inne arcade’owe wyścigi, to czym prędzej załatw sobie GENE RALLY. Naprawdę warto, bo gra jest w pełni za darmo, a jej zassanie z netu nie zajmuje więcej niż kilka minut. Najlepsza zabawa jest oczywiście wtedy, gdy gra się z przyjaciółmi.

Grę można ściągnąć ze strony http://generally.cjb.net

OCENA 7/10


HANK’S QUEST: VICTIM OF SOCIETY
  Był taki okres, gdy przygodówki firmy Sierra On-Line, były najpopularniejszymi grami na świecie. Grali w nie wszyscy, nawet ci, którzy wcześniej nie przepadali za tego typu programami. Powstało wiele serii, z których najpopularniejsza to chyba KING’S QUEST. Owe przygodówki były oparte na interfejsie AGI, w którym wszystkie polecenia wydawało się słownie. System ten miał wiele wad, ale jak się okazuje do dzisiaj istnieją jego sympatycy. Dowodem na to są nowe tytuły, oparte na tym właśnie interfejsie, a tworzone przez zapaleńców. HANK’S QUEST to właśnie taka gra.


Los lubi płatać ludziom (a szczególnie bohaterom gier komputerowych) figle i tym razem nie jest inaczej. Pewne wydarzenia ułożyły się tak niekorzystnie, że Hank musi zorganizować w swoim domu przyjęcie. Jak się jednak okazuje nie jest to zadanie proste i młodego chłopaka czeka wiele niespodzianek. Jak już się pewnie domyślasz, to Ty wcielisz się w Hanka i pomożesz mu zorganizować prywatkę.
  Fabuła jak widać jest dosyć ciekawa i zachęca do dalszej gry. Postacie, które pojawiają się w grze, są dosyć zróżnicowane. Z zagadkami jest już trochę gorzej tzn. większość jest ciekawa, ale niektóre są pozbawione sensu. Natomiast kompletna klapa to grafika i dźwięk. Należy jednak pamiętać, że silnik gry pochodzi z lat 80-tych. Jaką grą jest więc HANK’S QUEST? No cóż, na pewno nie można jej zmieszać z błotem. Ma swój klimat i koneserom starych gier Sierry niewątpliwie przypadnie do gustu. Inni natomiast powinni trzymać się od niej z daleka, bo tylko zniechęcą się do gier tej firmy.

Grę można ściągnąć http://home.deds.nl/~femo/

OCENA 4/10


SOLDAT
  W poprzednim miesiącu opisywałem w tym miejscu grę pt. LIERO. Teraz nadszedł czas na program bardzo podobny i równie wciągający. SOLDAT, bo ten tytuł mam na myśli, również doczekał się wielu stron internetowych i amatorskich dodatków. Cieszy to tym bardziej, że jest to produkt w pełni polski!!! SOLDAT, podobnie jak LIERO, jest dwuwymiarowym klonem strzelanin FPP. Tu również można grać w trybie multiplayer i wybierać spośród kilku rodzajów rozgrywki. Natomiast jeśli ktoś chce potrenować, to może zabawić się z botami, które są godnym przeciwnikiem. Arsenał broni nie jest już tak imponujący jak w LIERO, ale nie ma co narzekać, bo SOLDAT ma naprawdę dużo do zaoferowania. Ta gra jest po prostu niesamowita! Wciąga na długie godziny i człowiek nawet nie zauważa jak mijają kolejne. Dlatego mam takie jedno ostrzeżenie, jeśli zależy Ci na niskich rachunkach telefonicznych, to graj jak najwięcej z botami! Jeśli chodzi o grafikę i dźwięk, to te są lepsze niż w LIERO.


Na koniec więc fundamentalne pytanie – czy SOLDAT jest lepszy niż LIERO? Hmm, raczej nie. Jednak spieszę zaznaczyć, że nie jest też gorszy! Obie te gry są po prostu znakomite i każdy gracz powinien się z nimi zapoznać. Doskonale sprawdzają się w wielu sytuacjach. Mogą być zarówno przerywnikiem między kolejnymi misjami w HEROES OF MIGHT & MAGIC 4, jak i pełnoprawnymi „zarywaczami nocy”. Polecam wszystkim, zwłaszcza dlatego, że SOLDAT to rodzima produkcja. I niech ktoś jeszcze raz powie, że Polacy nie umieją robić dobrych gier.

Grę można ściągnąć ze strony adwokat rozwód łódź

OCENA 9/10

AloneMan